Get Adobe Flash player

Polish Open Kaliber 2018

Selfie z gwiazdą sportu

Stop zwolnieniom z WF-u

Fundacja kibica

024

Stwierdzenie, że całe miasto żyło zawodami klasyfikacyjnymi byłoby zapewne przesadą, ludzie mają jak wszędzie codzienne troski, ale że coroczny „Wielki Puchar Kaczawy” ma w Złotoryi swoje ważne miejsce i znaczenie  - jest już jak najbardziej uprawnione. Świadczyły o tym nie tylko plakaty rozwieszone w różnych punktach miasta, w restauracjach, urzędach, hotelach, ale też udział przedstawicieli lokalnych władz i instytucji i mieszkańców.

Starosta powiatu Ryszard Raszkiewicz (mimo choroby i kontuzji ręki) oraz burmistrz Robert Pawłowski, jak przed rokiem, wspierali organizatorów zawodów, osobiście też pojawiali się w Zespole Szkół przy ul. Kolejowej, by dekorować zwycięzców i zachęcać do odwiedzania krainy wygasłych wulkanów. A w bliższej i dalszej okolicy jest co zwiedzać, o czym mogliśmy się przekonać po raz kolejny dzięki uprzejmości Edwarda Rygielskiego,  prezesa Agatu, a przy okazji właściciela firmy, której logo od lat widnieje nad podium, wśród sponsorów WPK. Józef Zatwardnicki, wiceprezes Agatu i dusza sportu strzeleckiego w Złotoryi podkreśla, że świetna młodzież, która nad Kaczawą się garnie do zgłębiania tajników naszego sportu, wsparcie władz lokalnych i właśnie oddana grupa dobrodziei to największe bogactwo Agatu. Wskazuje, że ta pomoc, nie tylko przy okazji Pucharu, umożliwia prowadzenie szkolenia strzeleckiego najmłodszych w Agacie, a wychowankom klubu - aspirowanie nawet do kadry narodowej, czego przykłady są uwidocznione tak w archiwum klubu, jak i dokumentach PZSS.

Następcy trenują, najmłodsza uczestniczka WPK Emilia Wiącek otrzymała nawet na zachętę do dalszego doskonalenia specjalne wyróżnienie. Wyróżnienia za zaangażowanie w rozwój strzelectwa otrzymali z rąk Roberta Pietrucha, prezesa Dolnośląskiego ZSS Rafał Borucki i Wiesław Pitera. J. Zatwardnicki przywołuje jeszcze inne nazwiska koleżanek i kolegów, bez których impreza nie miałaby swojego blasku m. in.: Macieja Skomorowskiego, Jacka Kujawskiego, Martę i Bartosza Sobotów... Pierwszy z wymienionych ufundował zestaw złotych sztabek, być może tych, które za sprawą reprezentantów bydgoskiego Zawiszy, zwycięzców super finału w karabinie: Rafała Łukaszyka, Anety Stankiewicz i Marty Stankiewicz znad Kaczawy w komplecie powędrowały nad Brdę?... Komplet sztabek rozdanych w pistolecie pozostał na południu kraju, chociaż rozrzucony od zachodu do wschodu; zwyciężył nasz pierwszy zdobywca miejsca olimpijskiego w Rio de Janeiro 2016 Filip Rodzik (Polkowice), przed Jerzym Pietrzakiem (Kraków), który z gromadzenia drogocennego kruszcu w różnej postaci (patrz rezultaty super finału w Pucku) najwyraźniej zrobił sobie w tym roku hobby(?) i Tomaszem Pastułą, który z każdym startem udowadnia, że jego aspiracje do czołówki pistoletowej nie są bezpodstawne.

Jako się rzekło na początku tegoroczny WPK rozegrano na tarczach elektronicznych, niby obecnie już nic wielkiego, ale właśnie w kontraście do poprzednich edycji zawodów klasyfikacyjnych w Złotoryi w sposób laboratoryjny wręcz widać, jak ta technika usprawnia przeprowadzenie imprezy. Ważne przy tym, że postęp nie zakłócił dobrych kontaktów strzelców ze Złotoryi z przyjaciółmi z Czech, ci przyjechali na zawody, tym razem bez bagażników wypełnionych tarczociągami, ale by rywalizować i sędziować.

I na koniec anegdota świadcząca o postrzeganiu naszej 2-krotnej mistrzyni i 3-krotnej medalistki olimpijskiej, Józek Zatwardnicki opowiedział, że szefowie przyjaznego imprezie hotelu Qbus usilnie dopytywali o pojawienie się w Złotoryi Renaty Mauer-Różańskiej, dając do zrozumienia, że możliwość goszczenia mistrzyni olimpijskiej jest przyjmowana jako honor dla sieci. Może więc dlatego Mateuszek Różański na widok budynku Qbusa wykrzyknął:  - O, to mój najlepszy hotel!
Rezultaty, galeria1, galeria2

Polscy medaliści olimpijscy

Liga Strzelecka PZSS

liga strzelecka pzss1

lipca 2026
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

PZSS na Facebooku