XVII już edycja zawodów w Białymstoku znowu przyciągnęła ekipy z niemal całego świata: od Litwy po Malezję. Zainteresowanie było tak duże, że w tym roku organizatorzy animatorzy białostockiego Kalibra z przykrością musieli odmawiać niektórym chętnym; zawody się rozrastają, a nawet przestronne hale sportowe Zespołu Szkól przy ul. ks. Suchowolca nie są z gumy i wszystkich nie pomieszczą. Kto zna gościnność białostocczan, ten wie, że robili to z ciężkim sercem.W stolicy Podlasia, jak zwykle pojawili się wielcy mistrzowie naszego sportu: Węgier Peter Sidi, to od lat uznana firma na światowych arenach, tym większy sukces Rafała Łukaszyka (Zawisza), który pokonał utytułowanego Madziara w półfinałowym pojedynku rywalizacji o główną nagrodę super finału. Mistrz Olimpijski z Londynu Siergiej Martynow tym razem nie startował, przynajmniej dotychczas i tak pewnie zostanie, jego koronne 50 m leżąc nijak nie da się upchnąć w formule zawodów klasyfikacyjnych. Mistrz opiekuje się młodszymi koleżankami i kolegami z ekipy Białorusi. W sobotę w Białymstoku ma się pojawić Renata Mauer-Różańska, tym razem jednak nie będzie już walczyć o samochód. Wprawdzie z Białegostoku w przeszłości wyjechała dwoma, ale w tym roku główna nagroda zmieniła markę, a więc byłaby możliwość urozmaicenia domowego parku samochodowego.
Super finał super finałem, ale Polish Open to przecież regularne zawody, w piątek rozdano pierwsze medale w najmłodszej kategorii wiekowej (patrz komunikat). Sobota będzie wypełniona nie tylko rywalizacją na strzelnicy, ale dodatkową atrakcją w postaci sympozjum pod ogólnym tytułem “Strzelectwo Sportowe a Obrona Ojczyzny”, wystąpienia zapowiedziało wielu prelegentów, znanych również w naszym środowisku – może być ciekawie? Ale o tym później.
Zawody, jak zwykle w Białymstoku, zostały przeprowadzone z rozmachem, program był gesty od zdarzeń, nawet wyjście do automatu po kawę trzeba było przypłacić stresem czy nie przegapi się jakiegoś ważnego momentu imprezy? Transmitowany przez telewizję super finał zrealizowany został w iście amerykańskim stylu; uczestnicy rywalizacji pojawiali się na scenie w kolorowych (ku utrapieniu fotoreporterów) strumieniach świateł, przy dźwiękach muzyki i owacjach licznej publiczności. Tradycyjnie w stolicy Podlasia pojawili się zaprzyjaźnieni z Kalibrem mistrzowie i medaliści olimpijscy z Polski i ościennych krajów. Mimo wspomnianej gościnności gospodarzy najgoręcej witana była nasza dwukrotna mistrzyni olimpijska, w Białymstoku zawsze przyjmowana i fetowana bardzo gorąco. Po pasjonującej rozgrywce kluczyki do samochodu odebrał Białorusin Ilia Charheika, finalista olimpijski z Rio de Janeiro. On też dnia następnego zwyciężył w rywalizacji, zależnie od komunikatu nazwanej Inkorsa Cup lub Anscheutz Cup, albo też z wykorzystaniem obu członów razem. W każdym razie znana hurtownia ufundowała karabinek pneumatyczny bardzo znanej firmy, który jego zdobywca położył na przednim siedzeniu swojego już auta. Taki swoisty białostocki wielki szlem, w postaci dwóch głównych nagród rzeczowych wygranych przez jednego sportowca, również się wydarzył po raz pierwszy.
Wracając do konferencji została zorganizowana przez radnego Pawła Myszkowskiego i klub Kaliber, pod patronatem wojewody podlaskiego Bohdana Paszkowskiego, który też udzielił zebranym gościny. Wojewoda spotkał się z uczestnikami konferencji podkreślając wagę poruszanych tematów i obiecując wsparcie dla proobronnych i patriotycznych inicjatyw. Wśród prelegentów byli m.in. przedstawiciele naszego środowiska: prezes PZSS Tomasz Kwiecień, Były trener kadry narodowej i szef szkolenia Tadeusz Baranowski. Renata Mauer-Różańska podczas konferencji miała status gościa specjalnego. W swym ciepłym wystąpieniu podkreślała integrującą role sportu. Wspominała jak po zdobyciu drugiego złota w Sydney na każdym kroku natykała się na dowody łączenia się rodaków cieszących się z tego sukcesu. W podobnym duchu wypowiedział się współgospodarz konferencji Włodzimierz Aleksiejuk, który wzywał do “poszukiwania wspólnego mianownika i uwolnienia potencjału tkwiącego w społeczeństwie”. Przykładem takiego działania może być idea budowy kompleksu strzelnic, wspartego istniejąca już bazą socjalna, w gminie Sokoły (Podlaskie) zaprezentowana przez burmistrza Jerzego Zajkowskiego. Wedle założeń organizatorów białostocka konferencja ma mieć ciąg dalszy.
