Podczas ubiegłorocznego 14. Pikniku Olimpijskiego zalały nas potoki wody ciągnące z góry, z dołu, z boku i skąd tam jeszcze. Tegoroczny Piknik, to potoki gości stoiska PZSS ustawiających się w długich kolejkach do strzelnicy pneumatycznej, rzutni piłkami do tarczy, po autografy gwiazd strzelectwa oraz do zdjęcia z medalistami igrzysk olimpijskich, i zawodów rangi mistrzowskiej. Rozgrywany równolegle Puchar Świata w Monachium sprawił, że wprawdzie nie tak licznymi, jak w latach ubiegłych, z mocą jednak gwiezdnej materii neutronowej przyciągającymi tłumy kibiców spragnionych spotkania ze sportowcami przez naprawdę wielkie “S”.
Dwukrotna mistrzyni i brązowa medalistka olimpijska, rekordzistka IO et cetera, et cetera, et cetera Renata Mauer-Różańska, jak zwykle z absolutnym zaangażowaniem pełniła rolę ikony i ambasadora naszego sportu. Dzielnie jej sekundował Jerzy Greszkiewicz, medalista olimpijski z Montrealu, wielokrotny medalista mistrzostw świata, rekordzista świata, mistrz starego kontynentu, że o licznych tytułach mistrza kraju nie wspomnę. Olimpijczykom uświetniającym stoisko serdecznie dziękujemy, nieobecnych – pozdrawiamy, licząc na spotkanie podczas przyszłych edycji pikniku.
Dziękujemy wolontariuszom - Madzi, Ani, Kindze, Ewie, Tomkowi, Roksanie, Mateuszowi, Kubie i ich kolegom – dzieciom pracowników i przyjaciół Związku, bez których pomocy nie wiemy czy dalibyśmy sobie radę?!...
I oczywiście młodym koleżankom i kolegom z warszawskiej Legii Sekcji Strzeleckiej, prowadzącym strzelnice pneumatyczną, którzy kolejkę chętnych do wypróbowania swoich umiejętności strzeleckich rozładowywali jeszcze długo po zakończeniu imprezy. Cóż, w ubiegłym roku oberwanie chmury wygoniło nas przed czasem, w bieżącym przyszło więc odpracować zaległości z 14. Pikniku Olimpijskiego.



















































































