Get Adobe Flash player

Polish Open Kaliber 2018

Selfie z gwiazdą sportu

Stop zwolnieniom z WF-u

Fundacja kibica

003Martyna nie tylko nie zawiodła, ale i zdumiała; po takim okresie wypoczynku, i jednym (słownie) treningu uzyskała 384p.?... Daj Panie Boże zdrowie, i tylko tak trzymać. Co prawda nowy finał nie specjalnie posłużył uroczej złotoryjance, ale walka o zwycięstwo w super finale, a przy okazji o sztabkę czystego, certyfikowanego złota, tak bardzo związanego z historią tego miasta,  sprawiły, że Martyna nie odpuściła okazji. Najwyższy dostępny nominał złota stał się jej własnościową. Sukces reprezentantki Polski i Agatu, a może też zwykła duma, że maja pod opieką tak wspaniały region naszego kraju,  zmobilizował starostę złotoryjskiego Ryszarda Raszkiewicza i burmistrza miasta Roberta Pawłowskiego, iż obaj włodarze, wcześniej z uwagą obserwujący zawody,  serdecznie zapraszali wszystkich chętnych do odwiedzania  grodu nad Kaczawą i jego okolic.

Nie wiem jak z innymi, ale zachwyt Basi Pastuszki z PZSS zdobyli. Basia pamięta, że przed laty startowała w zawodach w Złotoryi, niestety nie miała wówczas okazji podziwiać uroczego miasta i jego okolic, teraz była naprawdę przejęta, kiedy odbyliśmy spacer po mieście, a szczególnie kiedy Józek Zatwardnicki i prezes Agatu Edward Rygielski oraz krynica wiedzy o wspaniałościach miasta gospodarza zawodów kwalifikacyjnych PZSS, jak i jego okolic Krzysztof Maciejak zorganizowali nam możliwość zwiedzenia okolic Złotoryi, a zwłaszcza zamku Grodziec. Położony na szczycie uspokojonego wulkanu, przepiękny kamienny kasztel przyciąga uwagę nie tylko swoją urodą, ale i, mimo wszelkich przeciwności losu, stanem zachowania. Poinformowani o obecnych przypadłościach zdrowotnych kasztelana tego zamku, życzymy mu powrotu do zdrowia, a jego zastępcy - swady i utrzymywania umiejętności potoczystego przekazu, jaki zaprezentował podczas naszego pobytu w murach twierdzy.

I tylko jedna myśl zaprzątała nam głowę po tak uroczym pobycie w Grodźcu, stan zdrowia Edwarda Rygielskiego, który mimo potwornego zagrypienia podjął się być naszym przewoźnikiem, przez co później nie mógł uczestniczyć w wielkim sportowym, strzeleckim święcie nad Kaczawą. Edward, zarówno Tobie, jak i Twojej firmie życzymy odpowiednio dużo zdrowia i sukcesów. A Panu staroście Ryszardowi Raszkiewiczowi i panu burmistrzowi Robertowi Pawłowskiemu pragniemy podziękować za przesympatyczne przyjecie w grodzie nad Kaczawą i w innych ciekawych zakątkach powiatu złotoryjskiego; wychodzi, że zapraszając mówili Panowie  szczerze!

Jak zwykle w przygotowaniach Wielkiego Pucharu Kaczawy brali udział zaprzyjaźnieni strzelcy z pobliskich Czech. Od zawsze wspierają Agat sprzętem strzeleckim, chociaż w tym roku członek zarządu Agatu Waldek Pakuła wspomniał, że za rok klub będzie dysponował kompletem tarcz do przeprowadzenia zawodów? Mam nadzieje, że nie będzie to oznaczało kresu tak dobrego współdziałania Agatu z przyjaciółmi z drugiej strony granicy, po której co prawda na złość zdarzają samorodki złota wzbudzające naszą zazdrość; to jednak nie powód żeby nie kontynuować udanej współpracy między klubami z Polski i Czech; myśl, ze podczas kolejnej odsłony Wielkiego Pucharu Kaczawy nie spotkam się z przyjaciółmi z kraju produkującego najlepsze piwo świata byłaby nie do zniesienia!

Jak co roku gratuluję kolegom ze złotoryjskiego Agatu zorganizowania świetnych zawodów klasyfikacyjnych- atmosfera Wielkiego Pucharu Kaczawy jest nie do podrobienia. Dziękujemy staroście Ryszardowi Raszkiewiczowi i  burmistrzowi Robertowi Pawłowskiemu za wsparcie wysiłków Józka Zatwardnickiego, dzięki działalności którego i jego zaangażowanych przyjaciół strzelectwo jest w Złotoryi kolejnym sportem  przynoszącym chwalę nie tylko miastu nad Kaczawą, ale i krajowi. Dziękujemy też Krzysztofowi Maciejakowi, jego pomysłów, czy może zaangażowania, w wynajdowanie i  pokazywanie przybyszom coraz to nowych atrakcji okolic Złotoryi. Szkoda tylko, że czasami Krzysztof opowiada tak barwnie, że nie zawsze mogę dosłownie przytaczać jego słów... Krzysiu, tak trzymaj! A chętnych zapraszam do czytania książek autorstwa Krzysztofa i bezpośredniego kontaktu z autorem pozycji nie tylko o wydobywaniu złota nad Kaczawą.

Walka o złoto w Złotoryi była zażarta, ale nie pozbawiona fair play, Zbyszek Bogacki, sędzia zawodów, a przy okazji ojciec naszej wspaniałej srebrnej medalistki olimpijskiej, mistrzyni i rekordzistki świata najpierw, wraz Z Karolina Kowalczyk i Paula Wrońską, w zastępstwie nieobecnej córki, odebrał chołedy należne mistrzyniom i rekordzistkom świata, a następowanie ogłosił laureata ustanowionej przez sędziów nagrody za sportowe zachowanie; jej bohaterem został Indrich Brezina (Osromer - Czech Republik – jak głosi oficjalny komunikat), a więc kolejny argument, żeby kultywować przyjazne współdziałania klubów strzeleckich po obu stronach przełęczy.

Szlachetne uczucia, nie przeszkodziły uczestnikom zawodów osiągnąć wybitnych rezultatów. Jeden to rekord uzyskany przez Marcina Majkę z warszawskiej Legii- Sekcji Strzeleckiej (patrz komunikat) , a drugi – rekord liczby uczestników zawodów. Obu osiągnięć gratulujemy i do zobaczenia za rok.

A,  jeszcze małe uzupełnienie, Martyna zdobyła najwięcej złotego kruszcu w pistolecie; w karabinie główną sztabkę przejęła Paula Wrońska (kadra narodowa, Lider Amicus Lębork, grupa wojskowa w Zegrzu), tuż za nią się uplasował Szymon Wielgomas (Ośrodek szkoleniowy PZSS we Wrocławiu;  Hamer Kozienice). Nie do końca wiem o co chodzi, ale gdyby z uwagą wsłuchać się w słowa  prowadzącego zawody Marcina Ziewca, to tylko brak odpowiedniej ilości złota stał na przeszkodzie podjęcia przez utalentowanych i sympatycznych sportowców jakiejś ważnej decyzji?... Nie wiem 

Włodzimierz Gałecki


Polscy medaliści olimpijscy

Liga Strzelecka PZSS

liga strzelecka pzss1

lipca 2026
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

PZSS na Facebooku