Get Adobe Flash player

Polish Open Kaliber 2018

Selfie z gwiazdą sportu

Stop zwolnieniom z WF-u

Fundacja kibica

Renata fot Krystyna PaczkowskaRenata Mauer-Różańska, dwukrotna mistrzyni olimpijska, multimedalistka mistrzostw świata, Europy i Polski, zwyciężczyni Pucharów Świata i Polski, rekordzistka olimpijska, świata, Europy i Polski  kończy karierę zawodniczą. Mija ważna epoka w historii światowego i polskiego sportu! Żegnamy czynną zawodniczkę, ale witamy obecną już w tych rolach od pewnego czasu nauczycielkę akademicką, swoją wiedzą i praktyką dzielącą się ze studentami wrocławskich uczelni (patrz ramka) i działaczkę społeczną, radną Wrocławia, z właściwą sobie skrupulatnością wypełniającą przyjęte obowiązki.

Z tej okazji spróbujemy przybliżyć nieco sportową drogę reprezentantki Polski, zdając sobie sprawę, że może nie najkrótszej, ale jednak ograniczonej formie nie sposób oddać wielkości tej wspaniałej kariery sportowej. Ale oddajmy głos arcymistrzyni: 

- Od pierwszego strzału na lekcji przysposobienia obronnego wiedziałam, że znalazłam to, czego szukałam. Można powiedzieć, że z miejsca zakochałam się w tym sporcie; taka miłość od pierwszego wejrzenia! – Renata Mauer-Różańska opowiada o początku strzeleckiej przygody w sekcji warszawskiej szkoły średniej. – Wcześniej bałam się korkowców, którymi bawili się moi bracia...

 

Renata zloto braz

 Renata Małgorzata Mauer-Różańska

Strzelecka arcymistrzyni, kontynuatorka pięknych tradycji polskich olimpijek. Zawodniczka specjalizująca się w strzelaniu z karabinku pneumatycznego i sportowego (małokalibrowego) w trzech postawach i w postawie leżącej.

ur. 23.04.1969 w Nasielsku, (wzrost -155 cm, waga - 50 kg)

Kluby: ZKS Warszawa w latach: 1984–1989; WKS Śląsk Wrocław od 1989 r.

Trenerzy: Zdzisław Stachyra (szkolna sekcja strzelecka), Piotr Kosmatko (ZKS Warszawa) i Andrzej Kijowski (WKS Śląsk Wrocław; kadra narodowa)

Dwukrotna mistrzyni olimpijska (Atlanta 1996 i Sydney 2000) i brązowa medalista olimpijska!

Występy olimpijskie:

1992 Barcelona: karabin standard (małokalibrowy) 3 x 20 strzałów, 50 m – elim. (36 zaw.)- 14–16 m. z wynikiem 577 pkt.; karabin pneumatyczny 40 strzałów, 10 m – elim. (45 zaw.) - 17–22 m. z wynikiem 389 pkt.

1996 Atlanta: karabin sportowy (małokalibrowy) 3 x 20 strzałów, 50 m – elim. (38 zaw.) zajęła 1 m. z wynikiem 589 pkt., 3 m. w finale z wynikiem 679.8 pkt. (589 + finał 90.8) - brązowy medal ; karabin pneumatyczny 40 strzałów, 10 m – elim. (49 zaw.) - 2–4 m. wynikiem 395 pkt.; 1 m. w finale z wynikiem 497.6 pkt. (395 + finał 102.6), zdobywając złoty medal i mistrzostwo olimpijskie.

‑Renata Mauer złoty i brązowy medal z Atlanty (1996) w strzelaniu z karabinu dedykowała córce, a ta przekazała je na przechowanie do Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie.

2000 Sydney: karabin pneumatyczny 40 strzałów , 10 m (49 zaw.) – 15–19 m. wynikiem 392 pkt.; karabin sportowy 3 x 20 strzałów , 50 m - el. (42 zaw.) – 1-3 m.; ; 1 m. w finale z wynikiem 684,6 (585 + finał 99,6), zdobywając złoty medal i mistrzostwo olimpijskie.

2004 Ateny: karabin pneumatyczny 40 – 10 m – elim. - 9 m. z wynikiem 396 pkt. karabin sportowy 3 x 20 strzałów, 50 m – w elim. (32 zaw.) 17 m. wynikiem 573 pkt.,

Dwukrotna wicemistrzyni świata seniorek: 1990 Moskwa i 1998 Barcelona (kpn 40 ind), brązowa medalistka MŚ: 1994 Mediolan-Fagnano (kpn 40 - ind.). 2-krotna mistrzyni Europy: 1997 Kuovola/Sippo (ksp 3 x 20 - ind. i ksp 60 strzałów leżąc - ind.). 2-krotna srebrna medalistka ME: 1991 Bolonia (ksp 3 x 20 strzałów - druż.), 2005 Tallin (kpn. 40 strzałów – druż.) i 2-krotna brązowa medalistka ME: 1991 Manchester (kpn 40 strzałów -druż.), 1992 Budapeszt (kpn 40 strzałów ind.). Dwukrotna tryumfatorka finału PŚ (1996 i 1997) – karabin standard/sportowy 3x20 strzałów ( w 1997 roku zmieniono nazwę konkurencji). W MP zdobyła: 43 medale złote, 12 srebrnych i 10 brązowych. Wielokrotna zwyciężczyni i medalistka Pucharu Polski. Rekordzistka i współrekordzistka olimpijska, świata, Europy i Polski.

Zwyciężyła w plebiscycie czytelników „PS” na najlepszego sportowca Polski (1996 r). Została uznana za najlepszą strzelczynię świata 1996 r.

Odznaczona m.in. krzyżami: Kawalerskim (1996) i Oficerskim (2000) OOP oraz Medalami za Wybitne Osiągnięcia Sportowe.

Mężatka (Paweł), ma córkę Natalię (1996) i syna Mateusza (2009).

Absolwentka Liceum Zawodowego Nr 27 w Warszawie (o profilu renowacji zabytków architektury, 1988) i Wydziału Gospodarki Narodowej Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (1997)- tytuł magistra (2001) oraz AWF ( Podyplomowe Studia Trenerskie i Podyplomowe Studia Technik Relaksacyjnych) we Wrocławiu. Trener strzelectwa sportowego, wykładowca (od 2006) w Zakładzie Sportów Indywidualnych w Katedrze Dydaktyki Sportu w AWF we Wrocławiu, a od 2009 także w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu.

Radna miasta Wrocławia (od 2010).

Strzelectwo odwzajemniło miłość młodziutkiej dziewczyny, po kilku miesiącach treningów w szkole, za namową pierwszego trenera Zdzisława Stachyry, późniejsza mistrzyni olimpijska z Atlanty i Sydney trafiła do warszawskiego ZKS pod opiekę Piotra Kosmatki. Wybitny karabiniarz, w lot pojął jakim sportowym skarbem jest ta drobniutka, bardzo ambitna dziewczyna, której należało pomóc rozwinąć predyspozycje. Klub zapewniał broń i amunicję, zdaniem trenera, olimpijczyka, nie dość dobrą. Dlatego trener pożyczał podopiecznej wiatrówkę wysokiej klasy, kupioną za własne pieniądze. Karabin pneumatyczny trafił wprawdzie do rąk zawodniczki później, niż broń kulowa, ale to właśnie z wiatrówki w 1988 r. w Hali Gwardii wschodząca gwiazda światowego strzelectwa zdobyła pierwszy złoty medal mistrzostw Polski. Po tym osiągnięciu koledzy zgotowali jej w szkole przyjęcie godne zwyciężczyni. Sukcesy sportowe jeszcze ugruntowały poważanie, jakim się cieszyła w zdominowanej przez chłopców klasie. W samorządzie uczniowie powierzyli jej funkcję skarbnika, jak wspomina była klasowym bankiem. W zeszycie prowadziła skrupulatnie księgowość, do której każdy uczeń klasy miał wgląd. Uczennica rozpoczęła przygodę z finansami i ekonomią, co w niedalekiej przyszłości stanie się jej zawodem, potwierdzonym tytułem magistra ekonomii. To, jako się rzekło, w przyszłości, tymczasem w roku 1988 zawodniczka zdała maturę i zamieszkała w internacie przy stadionie „Skry”, nadal trenowała w ZKS. Zarówno warunki mieszkaniowe w „Skrze” , jak i wyprawy na treningi z bielańskiego ZKS do strzelnicy Legii położonej na Szczęśliwicach, z torbą większą od zawodniczki i dwoma karabinami na ramieniu, uświadamiały dziewczynie stojącej u progu kariery, że w takich warunkach trudno będzie liczyć na rozwój. Bezsens takiej zabawy widział również trener. Co robić dalej? Zostać w Warszawie czy szukać lepszych warunków w kraju? Stolica nie zaoferowała odpowiednich warunków do rozwoju sportowego talentu. To co się nie udało w Warszawie, okazało się możliwe we Wrocławiu: godziwe warunki bytowe, dogodne możliwości uprawiania dyscypliny pod okiem trenera Andrzeja Kijowskiego, dobra szkoła wyższa… Torba pozostała ciężka, tym razem wypełniona zabieranymi na zgrupowania i zawody książkami, pochłanianymi, by pogodzić indywidualny tok nauki z wyczynem na najwyższym poziomie. Sukcesy nie kazały czekać na siebie zbyt długo: jako juniorka zajęła 3. miejsce w Pucharze Świata. Miała jechać na ME seniorek., wreszcie w wymarzonym i drogim karabinowym stroju strzeleckim. Niestety feralnego dnia w czerwcu 1989 r., kiedy szła na strzelnicę w nastroju niemal euforycznym i nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu. Została mocno potrącona. Przytomność odzyskała dopiero w szpitalu, leżąc ze skomplikowanym złamaniem kości udowej i mocnymi ogólnymi i miejscowymi potłuczeniami Niemal pół roku trwała rehabilitacja. Bardzo pomagali przyjaciele. Zawodniczka wyznaje, że miała sporo czasu na ważne przemyślenia. Może troszkę wbrew logice stwierdza, że po wypadku stała się odważniejsza. Podkreśla, że dobrze zapamiętała, iż pod samochód wpadła w euforii! Nauczyła się więc ze spokojem i dystansem podchodzić zarówno do niepowodzeń, jak i do sukcesów. Ta rozwaga pomagała nie tylko w karierze sportowej, ale pomaga nadal w zajęciach ze studentami we wrocławskich uczelniach i solidnym wykonywaniu powierzonych przez mieszkańców obowiązków radnej stolicy Dolnego Śląska.

Dzięki hartowi ducha i charakterystycznemu dla niej zaangażowaniu zawodniczka już w listopadzie wznowiła treningi. Wspomina wyjazd na zgrupowanie, wyprawy z kulą w góry i wyścig z czasem, żeby zdążyć przed mistrzostwami świata w Moskwie. Po kilku latach podobny wyścig z czasem podjęła po urodzeniu córki Natalki, żeby zdążyć przed igrzyskami olimpijskimi w Atlancie. W obu przypadkach z powodzeniem; z Moskwy przywiozła srebrny medal, który dedykuje po równo swoim trenerom. O złotym i brązowym medalach z Atlanty kibicom raczej nie trzeba przypominać. Te medale zadedykowała i przekazała córce, Natalka zdeponowała je w Muzeum Sportu. Moskiewskie mistrzostwa były ważne z jeszcze jednego powodu, miesiąc przed zawodami otrzymała wreszcie strój strzelecki. Już nie musiała się wstydzić strzelać w miękkim ubraniu pośród pięknie uzbrojonych konkurentek. Wyznaje, że nowy uniform dodał jej pewności siebie, poczucia, iż może walczyć z najlepszymi. Rezultaty tej rywalizacji docenili również kibice, którzy po brzemiennym w sukcesy roku 1996 obdarzyli mistrzynię olimpijską tytułem „Najlepszego Sportowca Polski” w plebiscycie Przeglądu Sportowego. Dorobek naszej bohaterki podkreśliło również miano „Najlepszej strzelczyni” roku w rankingu światowym.

Mistrzyni Olimpijska sukces z Atlanty niemal powtórzyła w Sydney, w 2000 r. ponownie została mistrzynią olimpijską, tym razem w królewskiej konkurencji ksp 3x 20. Występ w wiatrówce nie był tak spektakularny. Tradycyjnie konkurencję rozgrywano pierwszego dnia igrzysk, tym razem zawodniczka, która nie miewała zwykle problemów aklimatyzacyjnych, czuła się fatalnie, organizm miał za mało czasu na przystosowanie się do chodzenia... do góry nogami. A szkoda, bo o poziomie przygotowania reprezentantki Polski świadczy późniejszy o kilka dni złoty występ w trzech postawach.

Sydney nie zakończyła pasma sukcesów, zawodniczka, z przerwą na urodzenie i odchowanie Mateusza, z powodzeniem walczyła na arenach świata (patrz ramka). Jednak nowe obowiązki akademickie, a zwłaszcza praca w Radzie Wrocławia coraz bardziej pochłaniały Renatę Mauer-Różańską, siła rzeczy strzelanie musiało ustępować miejsca w rozkładzie obowiązków multirekordzistki olimpijskiej, która podkreśla, że strzelectwo ujęło ją precyzją i zawsze dąży, żeby wszystko było zrobione jak najdokładniej, jak najlepiej! Trudno się z tym wyznaniem nie zgodzić, wystarczyło zobaczyć przygotowania zawodniczki wrocławskiego „Śląska” chociażby do treningu, podziwiać tę celebrę i dopieszczanie każdego elementu poprzedzającego wejście na stanowisko. Renata Mauer-Różańska jest znana, jako osoba spokojna i opanowania w pełni skoncentrowana na zadaniu, która podczas zawodów potrafiła „wyłączać” otoczenie bez użyci ochronników słuchu. Nie rozpraszającą się, autonomicznie toczącą swoje potyczki z tarczą. Sama zainteresowana uświadamia, że dużo pracuję nad opanowaniem emocji, wzmacnianiem psychiki, precyzyjnym organizowaniem zajęć. Skoro postawiła na sport, na strzelectwo, tak wybrała, to się starała jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki. Teraz to procentuje przy innych zajęciach. Pomaga dobra kondycja, gimnastyka, ćwiczenia ogólnorozwojowe, wzmacnianie najbardziej obciążanych grup mięśni, odpowiednie odżywianie, po prostu - dbałość o zdrowie.

Te zachowania na pewno można by zalecić wszystkim adeptom sportu strzeleckiego. Zresztą, nie tylko im! Podobnie, jak cechy charakteru strzeleckiej arcymistrzyni: szacunek dla innych, niewywyższanie się, przystępność. Te zachowania, równie jak tryumfy na sportowych arenach zjednały bohaterce reportażu uznanie nie tylko kibiców i trwałe miejsce w historii światowego sportu!

W strzelectwie znalazłam wielu przyjaciół i autentyczną konkurencję – podsumowuje Renata Mauer-Różańska. - Możliwość poznania świata, ciekawych ludzi, skończenia dobrych uczelni, ważną dla mnie sposobność przeczytania wielu książek. Ugruntowałam w sobie potrzebę skrupulatnego i odpowiedzialnego traktowania obowiązków. I zawsze bardzo lubiłam strzelać.

Polscy medaliści olimpijscy

Liga Strzelecka PZSS

liga strzelecka pzss1

lipca 2026
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

PZSS na Facebooku