Po ostatnim strzale Mariny Bobkowej w super finale białostockiego Kaliber Polmozbyt Plus Polish Open tarcza Wojtka Knapika w jednej chwili zmalała do ok. milimetra; 10,8 rosyjskiej karabiniarki sprawiło, że tylko 10,9 pozwoliłoby naszemu reprezentantowi wyjechać z Białegostoku fiatem 500, główną nagrodą tegorocznych zawodów międzynarodowych.
Zadanie trudne, ale nie niewykonalne z przynajmniej dwóch powodów: w Białymstoku Wojtek świetnie strzelał w finałach (patrz komunikaty), również – w super finale, w którym co raz dziurawił wysokie dziesiątki, a poza tym wiadomo, że reprezentant Polski i bydgoskiego Zawiszy może strzelić wszystko... Oczywiście, jak mu się będzie chciało?... Niestety 9,8, które w innych okolicznościach byłoby nieco słabszym, ale nie najgorszym strzałem serii, w przypadku bezwzględnego regulaminu białostockiego super finału oznaczało tyle, że W. Knapik raczej nie zmieni fury przed nadchodzącymi świętami? Będzie natomiast miał w czym przygotowywać świąteczne potrawy; nagrodą za zajęcie drugiego miejsca były garnki Amway. Były tez liczne inne trofea, wręczane również za dalsze miejsca, pochodzące od licznych sponsorów, zgromadzone przez mistrzów świata w wynajdowaniu dobrodziejów zawodów Kalibra Włodka Aleksiejuka i jego kamandę.
O bezwzględności regulaminu super finału przekonało się wielu wybitnych uczestników zawodów w Białymstoku. Rosjanin Denis Sokołow dwukrotnie uzyskiwał 600 punktów na 600 możliwych w kpn 60, w przełożeniu na punkty z dziesiętnymi – 632,3 i 632,9. Strzelał, jak z imadła, ale to jego koleżanka odebrała kluczyki do pięćsetki. Denis musiał też uznać wyższość konkurentów w rozgrywanym na światowym poziomie finale kpn 60 zawodów klasyfikacyjnych?...
Nasza, jak ją określił Włodek Aleksiejuk, „świeżutka jeszcze wicemistrzyni olimpijska” Sylwia Bogacka w ostatnim momencie wstawiła nogę w zamykające się drzwi do finału kpn 40. W ostatecznej rozgrywce pokazała olimpijskie kwalifikacje i wygrała, broniąc honoru gospodarzy w konfrontacji z gwiazdami strzelectwa z Rosji, i Ukrainy. Sylwia też nie wygrała fiacika, chociaż trudno sobie wyobrazić przesiadkę naszej reprezentantki z kilkusetkonnego sportowego smoka do repliki kultowego autka sprzed pół wieku. Chociaż zaraz, jest powód, żeby zawodniczka zielonogórskiej Gwardii zainteresowała się fiatem 500; w jego bagażniku podobno mieści się o dwie paczki śrutu więcej niż w mitsubishi?...
Również nasze młodziutkie gwiazdeczki ppn 40 wpisały się w wysoki poziom rywalizacji; Klaudia Breś i Joasia Tomala uzyskały w eliminacjach po 387 punktów. Po finale pierwsza była wymieniona jako druga.
O atmosferze zawodów można nie pisać, ta pod hasłem „Wschodzący Białystok”, staraniem gospodarzy miasta, klubu Kaliber, głównych i mniejszych sponsorów imprezy była, jak zawsze, bez zarzutu! O czym zapewniali nie tylko reprezentanci stałych uczestników imprezy, ale i ci bardziej egzotyczni; z Norwegii, a zwłaszcza z dalekiej Sri Lanki, którzy ujęci ciepłym przyjęciem już zapowiedzieli swój przyjazd za rok. Dobre samopoczucie reprezentantów Rosji było zrozumiałe brało się nie tylko z miłych wspomnień z Białegostoku i zdobycia głównego trofeum przez Marinę Bobkową, ale również z tryumfów w wielu konkurencjach zawodów. Fiat 500 nie zmieścił zapewne najliczniejszej ekipy zagranicznej w drodze do rodzinnego kraju, ale do przewiezienia wielu pucharów, i nagród rzeczowych mógł być, jak znalazł?
Cóż, jak co roku ekipie białostockiego Kalibra wypada pogratulować świetnie przeprowadzonych zawodów, włodarzom Białegostoku podziękować za wspieranie sportu strzeleckiego w północno-wschodniej Polsce, zaś wiernym sponsorom wyrazić hołd za umożliwianie realizacji pomysłów niespożytego Włodka Aleksiejuka.
I jeszcze jedno, od pewnego czasu Kaliber Polmozbyt Plus Polish Open odbywają się w Zespole Szkół Rolniczych przy ul. Suchowolca W Białymstoku. Szkolny kampus jest położony w oddaleniu od centrum, ale jego walory rekompensują tę niewielką niedogodność, dość powiedzieć, że takich sal gimnastycznych, takiego wyposażenia do uprawiania sportu białostockiej szkole mogą pozazdrościć nawet poważne kluby! Nic przeto dziwnego, że szkolne gabloty są od sufitu do niemal podłogi wypełnione pucharami i innymi trofeami, świadczącymi, ze dyrekcja i nauczyciele szkoły oraz jej uczniowie dobrze wykorzystują posiadane warunki i możliwości. Gratulujemy!
Komunikat klasyfikacyjny zawodów





























































































































































